Nauczyciele dostaną podwyżki. Ale nie tyle, ile by chcieli. Związki zawodowe wciąż walczą

Edukacja Poradnik

W tym roku i w najbliższych trzech latach pensje nauczycieli wzrosną łącznie o 15,8 procent – zatwierdziło to już Ministerstwo Edukacji Narodowej. Nauczycielscy związkowcy uważają, że to za mało.

Ministerstwo Edukacji Narodowej już od jakiegoś czasu zapowiadało podwyżki dla nauczycieli. Teraz zostały zatwierdzone. Najbliższe, w wysokości ponad 5 procent ruszą w kwietniu tego roku i mają być sukcesywnie wprowadzane przez kolejne trzy lata. Kolejny wzrost ma nastąpić od początku 2019 roku, a od 2020 – następny. Ogólny wzrost wynagrodzeń pracowników edukacji ma wynieść około 15,8 punktów procentowych. Na zmiany nauczyciele musieli czekać dosyć długo, bo ostatnia podwyżka miała miejsce w 2012 roku.

 

Chcą 20 procent

 

Podwyżki proponowane przez MEN są dalekie od wyobrażeń nauczycieli na ten temat. Związki zawodowe chcą wzrostu wynagrodzeń na poziomie 15 procent i to jeszcze w tym roku. Jak zapowiedział szef związkowców, jeśli nie uda się wprowadzić tej podwyżki teraz, to przedstawiciele związku będą się domagać 20 procent w kolejnym roku. MEN prowadził w tej sprawie dyskusję i spotkania z przewodniczącymi związków, jak i z resortem finansów. Ostatecznie jednak wejdzie w życie podwyżka proponowana przez ministerstwo. Według wyliczeń przedstawionych przez MEN, będzie to wzrost na poziomie od 147 złotych dla nauczyciela stażysty, do 271 złotych dla nauczyciela dyplomowanego. Chodzi oczywiście o płacę zasadniczą. Oprócz niej nauczycielowi przysługuje łącznie kilkanaście dodatków, między innymi funkcyjny, za wysługę lat, czy motywacyjny. Oprócz tego nauczyciel zatrudniony na terenie wsi lub miejscowości do 5 tysięcy mieszkańców przysługuje dodatek wiejski. Wynosi on 10 procent wynagrodzenia zasadniczego. Minister Edukacji zapowiedziała, że nie zamierza go likwidować.

 

Będą oceniać nauczycieli

 

Ministerstwo chce też wprowadzić pewną nowość w pracy placówek oświatowych – ocenę nauczycieli. Plan zakłada sporządzanie takiej oceny każdemu nauczycielowi co trzy lata. Będzie to brane pod uwagę przy awansie, bardziej niż dorobek zawodowy. Nowe zasady mają obowiązywać od 1 września. Kryteria tej oceny ma określić MEN, zaś dyrektorowie szkół jej wskaźniki. Zależy to bowiem od specyfiki szkoły, jej położenia (miasto, wieś), czyli warunków, w jakich nauczyciele pracują. Projekt ustawy trafił do samorządów i związków zawodowych, którzy mają przesłać swoje opinie i komentarze na ten temat. W połowie marca plan ocen ma zostać poddany konsultacjom. Jednak już jest mocno krytykowany przez środowiska związkowe.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o